Hideous Kinky (W stronę Marrakeszu) 1998.txt

(33 KB) Pobierz
{775}{854}W STRONĘ MARRAKESZU
{1275}{1415}To dlatego, że zalałam łazienkę,|spadł sufit i koty uciekły.
{1425}{1524}Wtedy zaczęła mówić o Maroku|i o sufich.
{1525}{1641}Mama powiedziała:|"Sufi nie pyta, kim jest".
{1675}{1769}Więc kim, u licha, jest sufi?
{1850}{1908}Mamo!
{2025}{2083}Mamo!
{2125}{2183}Lucy!
{3076}{3179}Mamo? Czy już jest|Boże Narodzenie?
{3276}{3350}Nie, kochanie. Dopiero rano.
{3351}{3422}Już jest rano?
{3451}{3521}Dobra, chodż.
{4551}{4633}Szczoteczka do zębów.
{4701}{4750}Wesołych świąt!
{4751}{4836}W Maroku nie są wesołe.
{4876}{4950}Co tydzień nowi mężczyżni.|Zauważyłaś?
{4951}{5000}To prostytutki.
{5001}{5050}Tak sądzisz?
{5051}{5100}Skąd wiesz takie rzeczy?
{5101}{5180}Pedał, łobuz, cham!
{5326}{5385}Muzyka
{5526}{5587}Zdjęcia
{5676}{5741}Scenariusz
{5751}{5833}Na podstawie powieści
{6226}{6290}Przyszła.
{6351}{6415}Reżyseria
{6451}{6573}Papierowe czapki.|Jakie przydatne! Dla ciebie...
{6576}{6646}i dla ciebie.
{6676}{6747}Z King's Road.
{6801}{6875}Uszyta w Maroku.
{6901}{6970}Kolejny żart?
{7051}{7100}Włoskie trufle?
{7101}{7150}Ohyda.
{7151}{7219}Ale jadalna.
{7276}{7383}2 bilety do Albert Hall|na 1 stycznia.
{7451}{7525}- Co wy na to?|- Za duża.
{7526}{7600}To niewłaściwa paczka.
{7601}{7675}Jest dobrze zaadresowana.|Na pewno dla nas.
{7676}{7775}To dla cholernej Mandy, prawda?|l dla tego chłopaka.
{7776}{7900}- A gdzie nasza?|- Kensington, skoro ich jest tu.
{8226}{8324}"Moi kochani Mandy i Lionelu"...
{8376}{8458}"Kochani"! "Lionelu"!
{8476}{8559}Wasz przeklęty ojciec!
{8651}{8733}Wesołych świąt, mamo.
{8776}{8840}Dziękuję.
{9426}{9500}Jaki to ma sens?
{9501}{9625}- Wszyscy muszą pracować, Bea.|- Ale nikt nie chce lalek.
{9626}{9700}Kiedy znów zjemy budyń|ryżowy?
{9701}{9750}Jak przyjdzie czek.
{9751}{9800}Jasne. Od Świętego Mikołaja.
{9801}{9875}- Nie wracamy do domu?|- Londyn jest zimny.
{9876}{9925}Zimny i smutny.
{9926}{9976}Nie ma wielbłądów, Abdula...
{9977}{10051}- Ani skorpionów.|- To nie chcemy wracać do domu?
{10052}{10101}Nie, Lucy. Jeszcze nie.
{10102}{10175}Daleko do tego.
{10202}{10301}- Zjadaj tę pastę truflową.|- Smakuje jak błoto.
{10302}{10381}To ma być przysmak.
{10477}{10551}Kiedy dorośniesz,|chciałabyś być pasterką?
{10552}{10637}- Raczej nie.|- To kim?
{10652}{10701}Chciałabym być normalna.
{10702}{10776}No, mów. Dawno, dawno temu...
{10777}{10851}Dawno, dawno temu|był sobie wielki dom.
{10852}{10926}Pośrodku pustyni.
{10927}{11001}Miał sto pokoi,|ale wszystkie były puste.
{11002}{11076}Nikt tam nie mieszkał,|przez całe wieki.
{11077}{11151}Ale w ostatnim pokoju,|całkiem ciemnym...
{11152}{11226}żył straszliwy dywan.
{11227}{11326}Lata i lata mijały,|a dywan żył na podłodze.
{11327}{11426}Był samotny i gderliwy,|i nikt tam nie zaglądał.
{11427}{11551}Tylko mrówki i kilka ptaków.|A pod dywanem żyły skorpiony.
{11552}{11576}A wtedy?
{11577}{11678}- Wtedy?|- A wtedy pewnego dnia...
{12127}{12224}Wróć tu! l przynieś nam prawdę!
{12302}{12351}A co to jest prawda?
{12352}{12413}Prawda?
{12452}{12526}Prawda to człowiek stojący|w słońcu.
{12527}{12613}A co to jest przyszłość?
{12627}{12701}Kto odpowie? Ty?
{12777}{12874}Słuchajcie! Hadaoui zna prawdę!
{12877}{12956}Hadaoui zna prawdę!
{13077}{13151}Hadaoui, skoro znasz prawdę...
{13152}{13226}Po której stronie tyłka|mam wrzód?
{13227}{13301}Bóg jest wielki!
{13552}{13601}Lalki! lnteresują panią?
{13602}{13675}Nie interesują?
{13727}{13833}- Lucy, ostrożnie. Co jest?|- Spójrz.
{13927}{14016}Hadaoui, co mówi gołębica?
{14052}{14126}Większa niż ziaren piasku|na świecie...
{14127}{14201}jest liczba dusz ludzkich.
{14202}{14276}A każda ma imię,|znane tylko Bogu.
{14277}{14412}Prawda przemawia przez ptaka.|A teraz prosimy o wsparcie.
{14427}{14492}Moja mama.
{14577}{14666}- Bilal al Hamal.|- Julia.
{14777}{14851}- Dopiero się uczę.|- To twoja córka?
{14852}{14908}Tak.
{15002}{15076}- Jesteście na wakacjach?|- Nie.
{15077}{15147}Mieszkamy tu.
{15452}{15501}lch ojciec jest poetą?
{15502}{15576}- W Londynie.|- Fajnie.
{15577}{15662}To Frank. Z Frankfurtu.
{15702}{15826}Frank przywiózł z Frankfurtu|300 działek kwasu, no nie?
{15827}{15876}W plecaku.
{15877}{15976}Zawiózł do Diabetu.|Zaopatrzył całą wioskę.
{15977}{16026}Hipisów, świrusów...
{16027}{16076}Marokańczyków. Mężczyzn,|kobiety i dzieci.
{16077}{16163}Czyste LSD. 300 działek.
{16202}{16275}- Julia?|- Eva!
{16527}{16598}Do zobaczenia!
{16602}{16676}Tak się dzieje, gdy przyjeżdżasz|do Maroka dobrze się bawić.
{16677}{16751}Wychodzisz za mąż|i zostajesz sufi.
{16752}{16822}To wspaniale.
{16827}{16909}O to właśnie pytałaś.
{16927}{17025}O największego żyjącego|sufiego.
{17027}{17103}Szejk Ben Dżalil.
{17227}{17276}On ci to dał?
{17277}{17351}Tak... Tak jakby.
{17352}{17452}- Musi mieć maleńkie stopy.|- Bardzo elegancki starszy pan.
{17453}{17527}Nie tylko wielki nauczyciel,|ale i prawdziwy święty.
{17528}{17602}- W szkole?|- Tak.
{17603}{17694}W szkole unicestwiania ego.
{17728}{17802}By odnależć w sobie Boga.
{17803}{17877}Pokażesz, czego cię nauczył?
{17878}{17927}Tak chciałabym wiedzieć.
{17928}{18027}Byłoby to mierne naśladownictwo.|Powinnaś sama pojechać.
{18028}{18117}A nawet uważam, że musisz.
{18178}{18252}Jedziemy do Algierii, mamo?|Poznać sufiego?
{18253}{18302}Bardzo bym chciała. Ty nie?
{18303}{18445}- Ale wpierw trzeba coś zarobić.|- Zarobić? No to w porządku.
{18978}{19052}No dobrze, ale co to znaczy?
{19053}{19127}To znaczy... "Jest mi dobrze".
{19128}{19223}"Czuję się świetnie. Jest OK".
{19328}{19444}Droga jest ciemna.|Ukryte niebezpieczeństwo.
{19453}{19565}Strata czyni cię nierozważnym.|Wędrowiec.
{19653}{19721}Poświęcenie.
{19728}{19796}Poświęcenie?
{22278}{22327}Witam w moim domu.
{22328}{22422}Oto moi bracia.|Czterdziestu.
{23053}{23126}Paskudny cudak!
{23528}{23610}Miło ci mnie widzieć?
{23628}{23702}Witaj, kochanie.
{23703}{23783}Skąd się tu wzięłaś?
{23853}{23902}Traktują was jak zwierzęta.
{23903}{23977}To nie jest Anglia, Julio.
{23978}{24039}Siadaj.
{24128}{24202}lch ojciec to zły człowiek?
{24203}{24310}Nie. Nie jest zły.|Tylko roztargniony.
{24328}{24387}Hipis?
{24403}{24471}Niezupełnie.
{24478}{24577}To pisarz i poeta. Nawet dobry.|Dość sławny.
{24578}{24652}Ale go rzuciłaś.
{24703}{24777}Tak wolałam.|Zamiast się nim dzielić.
{24778}{24881}- Ma inne żony?|- Niezupełnie żony.
{25079}{25203}Potrzebuję pewnych rzeczy|dla siebie. l dla nich.
{25204}{25265}Rzeczy?
{25279}{25403}Takich jak... innego życia.|Czegoś innego niż przedtem.
{25404}{25503}Lucy wymyśliła dla was piosenkę.|Chcecie posłuchać?
{25504}{25578}- Może jutro.|- l może za pieniądze.
{25579}{25628}Świetnie.
{25629}{25703}Ale nie tak się zarabia|pieniądze.
{25704}{25793}Tak się zarabia pieniądze!
{26179}{26256}Zobacz, co umiemy!
{26404}{26478}Zobacz, co umie.
{26504}{26553}Która robi lepsze salto?
{26554}{26616}Z drogi!
{26754}{26836}Patrz na mnie, Bilal!
{26979}{27055}Każdy to potrafi.
{27079}{27140}Gotowe?
{27279}{27377}Dobra, muszę nad tym popracować.
{27504}{27578}Kiedy coś mówisz,|to zawsze jest prawdą?
{27579}{27628}Co? Tak, zawsze.
{27629}{27703}Jak coś obiecasz,|zawsze to spełniasz?
{27704}{27771}Oczywiście.
{27854}{27950}Czy jesteś teraz moim tatusiem?
{27979}{28053}Bilal zaśpiewa nam piosenkę.
{28054}{28128}- Zaśpiewam?|- Ale jak w Anglii.
{28129}{28178}Musisz wejść do szafy.
{28179}{28278}l nie możesz przestać śpiewać,|póki nie pozwolimy.
{28279}{28341}No, idż.
{28429}{28508}Uwielbiam piosenki.
{28579}{28665}Wchodż. Dziękuję, Bilal.
{28679}{28756}Możesz już zacząć.
{31579}{31704}Chyba nie zmuszałaś znów Lucy|do żadnych obietnic?
{31729}{31778}Jakich?
{31779}{31898}Takich jak...|że ma się nie odzywać do mamusi.
{32054}{32153}To normalne, że córki|wstydzą się za mamy.
{32154}{32228}Pamiętam, jak było z moją.
{32229}{32330}Malowała szminką usta|w autobusie.
{32404}{32479}Mamo, Bea ma coś|do powiedzenia.
{32480}{32529}Muszę iść do szkoły.
{32530}{32629}- Niczego nie musisz.|- Nie. Muszę iść do szkoły.
{32630}{32679}- No to możesz.|- Nie.
{32680}{32754}Nie mogę. Muszę mieć tornister,|a nie mam.
{32755}{32854}Białą bluzkę, a nie mam. Białą|spódniczkę, a nie mam. Widzisz?
{32855}{32929}- Nie mogę.|- Posłuchaj.
{32930}{32979}Pójdziemy do banku.|Jeśli przyszedł czek...
{32980}{33054}- A jeśli nie?|- Pójdziemy pojutrze.
{33055}{33129}- A jak znów nie będzie?|- Coś wymyślimy.
{33130}{33201}Nie przyjdzie.
{33205}{33326}Nie przyjdzie. Bo on o nas|zapomniał. Może nie?
{33555}{33685}Mamy pracę. U berberyjskiego|poety. Jestem tłumaczką.
{33705}{33784}Zarobimy pieniądze!
{33905}{33991}To chyba po berberyjsku.
{34055}{34154}Nie da się. Ani po angielsku,|ani nawet po francusku.
{34155}{34229}No, proszę. Spróbuj.
{34230}{34279}To coś jakby...
{34280}{34396}Rzeka. Wielka rzeka. Nie.|To coś jakby łódż.
{34405}{34454}Dwie łodzie.
{34455}{34504}Dwie bezdomne łodzie.
{34505}{34587}Dwie bezdomne łodzie?
{34855}{34950}- Ta nie jest domyta.|- Oddaj.
{35130}{35204}Jak pierwszy dzień w szkole?
{35205}{35303}Jedna dziewczynka się zsiusiała.
{35305}{35404}Nauczycielka wzięła ją|na środek klasy...
{35405}{35479}i zbiła. Biła ją trzciną...
{35480}{35579}aż przestała płakać.|A potem zbiła ją jeszcze.
{35580}{35654}Aż trzcina się złamała.
{35655}{35729}- Nie pójdziesz tam więcej.|- Dlaczego?
{35730}{35804}Jasne, że pójdę.
{35830}{35906}Tylko żartowałam!
{35955}{36029}Arabski chłop spogląda|na księżyc.
{36030}{36103}Czy znasz mnie?
{36105}{36129}Z pewnością nie.
{36130}{36254}Czymże obraziłem cię,|że wbiłaś flagę swą w me sny?
{36255}{36304}Posłuchaj, Ameryko!
{36305}{36379}Ja, poeta, Ben Abdul Dżalil|Nor Edin...
{36380}{36454}składam taką oto petycję:
{36455}{36504}Wiem, niewiele moje słowo waży.
{36505}{36604}Ale wysłuchaj, Ameryko...
Zgłoś jeśli naruszono regulamin