Wybuduje sobie dom
na srodku postawie tron
Będę moich metrow krolem
Wszedzie dobrze ale w domu najbardziej lubie
Zycie i coraz blizej końca
Od pijaka do poety
Wytykamy innym swoich bledow nie widzimy naiwni
Robie promocje otoczenie wchłonęło płyte i jest owocnie
Na propsie tekst
Funkci nie spelnia zadnej to ma być ladne
Wszystko co powiesz może być uzyte
Wbijam się z niepusta kiejdą nie wiem kiedy te pieniądze wyjdą
ale na pewno będzie miło
Zachod
Popracuje może wena szybciej sfrunie
Miało spełznąć ziom ale nie spełzło na niczym
mam w rękach to mój rap to moje oblicze
Depresja czuje jak cos ciagnie mnie do dna
Dobijam się sam Czemu tak bo tak trzeba nie pyta mnie już swiat
jak się miewam
wali w lep od lat prosty schemat
jakbym sam tego chcial i nalegal
codziennie na wakacjach w miejscu wyobraźnia
jacha w to
jackspliff90