Oda do [...]
Brud, paproch i sól,
Niska jakość życia
Nikt nie zauważa
Niskości obycia
Depczą, tańczą i plują
Leją wino, przydeptują
Rzuca na nią swą kochankę
Ciągnie po niej firankę,
Taka brudna, zadumana
W ogóle nie chciana
Nie zauważa nikt
Że bez niej by znikł
Zęby swoje byś potracił
W ramach prostej grawitacji
Ciągnie w dół matka ziemia
A to ona trzyma ludzkie istnienia
Przystaw ucha, niechaj słucha
Niech odda jej cześć!
Nitka czy kawałek skórki
Paznokieć i trochę bibułki
A to papieros rzuci popiół
Ślepi jesteście wokół!
Twarda, zimna każdy wie!
Ale chodzić po niej chce!
Czy uświadomiłeś sobie?
Czy wiesz o kim ten wiersz?
To spójrz proszę pod swoje nogi
I podziękuj proszę, że jest!
Chomikowy_Konkurs