Samotna stacyjka (2).txt

(0 KB) Pobierz
Samotna stacyjka

Autor: 

Samotna stacyjka od lat zagubiona,
gołymi oknami bez szyb pustkš wieci.
Na widok człowieka wycišga ramiona,
pragnie chociaż iskrę nadziei rozniecić.

Kiedy tu ekspresem toczyło się życie,
a starzy bywalcy z widzenia się znali.
Częstokroć do domów wracali z księżycem,
ale nikt nikomu o tym się nie żalił.

Czasami wracajšc, żeby raniej było,
chłopaki, dziewczyny wtuleni do siebie,
aż kiedy znajomoć lubem się kończyła.
Młodzi potem żyli długo i szczęliwie.

Teraz nad kolejš zawisły złe chmury,
niegdy gwarne stacje, teraz smutne, ciche.
Tyko dumny szlaban, patrzy wcišż do góry.
W zaroniętych torach, tańczš różne licha.


Zgłoś jeśli naruszono regulamin