Józefinizm 1865.pdf

(8604 KB) Pobierz
BSB
%
9
9
>
DORZUTEK DO DZIEJÓW KOŚCIOŁA POLSKIEGO
9
PRZEZ
»
(
przedruk
z
t y g o d n ik a
k a t o l i c k i e g o
).
GRODZISK.
N A K Ł A D E M
E. T H Y M A .
1865.
L ibertatis suas ignaros inanibua scrup ulis
I
liberabit.
Pehem.
stosunku Kościoła do państwa rozprawiano wiele.
Nie zgodzono się na pewniki. Ludzie nie dojrzeli do
rzeczy. Rozjaśniamy przedmiot. O przekonaniu wszy­
stkich nie marzymy.
Odrębność Kościoła a państwa nie jest z pierwo­
tnego pomysłu. Człowiek, luboć z dwóch różnych części,
jest jednakże jednością, gdzie szlachetniejsza część
przewodzi. Tak winno być i z rzeszą ludzką. Theo-
kracya czysta jest najwznioślejszym ideałem rządu;
tożsamo jest, co wszech-samorząd. Fichte zauważył,
że ostateczna dążność wszelkiego rządu ma być, aby
czynił się niepotrzebnym, gdzie ustali groźni władzcy,
gdzie prawo czyste, moralność sama, gdzie Bóg jedyny
panuje1). Wszakże stan ten, Rajowi albo nowemu Je­
ruzalem przyzwoity, przepadł, i wyłączność dwu władz
stała się oniemal niezbędną w zepsutej ludzkości.
Omnis potestas
a
Deo
2) — jedna władza i druga; ko­
ścielna i państwowa, dwie rozmaite robotnice Boże;
ale druga pośrednio, tylko jako potrzeba dziejowa,
ktemu też od pierwszej późniejsza.
1) Państwo kościelne jest potrzebne, aby nie zaginęło dla
ludzkości w Bogu poczęte pojęcie theokracyi.
2) Wszelka władza od Boga.
BSB
6
Jakkolwiekbądź o wypływie władz sądzić zechcemy,
Kościołowi zawsze należy się najzupełniejsza swoboda.
Co jest Kościół? O katolickim mówim — innego
w chrześcijaństwie nie znamy, bo nie ma nigdzie ca­
łego apostolskiego rządu. Kościół jest ludzkość cała
w
Chrystusie. Kościoła pochód nieprzeparty, a nie­
ustanny jest, aby stała się pod jednym pasterzem
jedna owczarnia. Zgadza się z nami uiemiecki myśli­
ciel, gdy mówi: Kościół jest niezniszczebnćm społe­
czeństwem, które przetrwa wszelkie przewroty państw
świeckich i potęg ziemskich — walnćm jest obywatel­
stwem — wszechobejmującą gm iną, rzecząpospolitą
z ducha i zamiaru.
Będąc zatem Kościół dziś w rzywistości niedopeł­
nioną jeszcze, ale w myśli i w przyszłości całą jedną
całą ludzkością, ma w swoich zakresach najwyższą, naj­
pełniejszą swobodę (
souveraineté
),
której wszelka inna,
cząstkowa udzielność ustępować winna, jako się wy­
raził Hieronim święty:
Si auctoińtas quaeritur
,
orbis major
est urbe
3). Zasady zatem i ustawy Kościoła, jako
wyrazu całej pełnej ludzkości, równej niezbędnie są
doniosłości, a to w każdym kierunku w przestrzeń
i czas, w świat zmysłowy i nadzmysłowy, doczesny
i wiekuisty.
Gdy przeto książę który sposobi w państwie swo-
jćm na Kościół zamachy, zbrodni winien przeciw
całej ludzkości. Choćby nie był chrześcijaninem! Czemu
od dawna do dziś dnia wierni monarchowie mięszali
się w sprawy państw pogańskich, wywracali je nawet,
gdy zuchwale przeciw Kościołowi powszechnemu sw a­
woliły; i prawnie; bo to była pomsta obrażonej ludzkości.
Kto się z ludzkości wyklucza, wykluczon być winien,
iż sam się już wykluczył. Więcej nierównie grzeszy
monarcha katolicki rozstawianiem na Kościół obieży.
Raz, że jednostce przyzwoita uległość niemylnéj po-
3)
toczy.
liasta, jeżeli o to spór się
Większa powaga świata, jak
7
wszechności: powtóre, że państw o
dopiero w
powolnym
z Kościołem sojuszu znaleść może ostateczne swoje
dopełnienie; bo oboje członkami są wyższej jedności,
mówi Dr, Walter. Może wprawdzie państw o istnieć
za Kościołem, być nawet bogatém, potężnem, sławnćm,
jednakże niezawodna, że wiele tam obywatelom będzie
niedo8tawać. Może dobrze sie mieć w m roku; ale
w słońcu nie będzie. Jeżeli państwo kusi się Kościół
wlec za sobą, miasto iść za nim; niezawodnie wiele
przewinią. Sam Wolter czuje, że Kościół, wolny mówi,
i dobrze sprawowany, winien dawać nauki wszystkim.
Ztąd dawne prawodawstwo państwowe w dobrze zro­
\
zumianym interesie wstępowało w ślad kościelnego
l- i dziś jeszcze nie straciło zupełnie tego znamienia, luboć
bluźnierczą okrzyknięto zasadę:
L a loi est athée*),
a
zasada z sobą sprzeczna, bo po za Bogiem nie ma
ic
tylko bezprawie, ludzkości też bez Boga nie widzie­
liśmy nigdy. Właśnie należałoby wołać:
Toute loi est
1
2
catholique
, 5) wszelkie prawo ma mieć zastósowalność
y powszechną, czyli charakter katolicki i kościelny.
-
io
r
Słusznie zatem Kościół wyklina tych, którzy go po­
ko
wstrzymują w najwyŻ8zćm jego zadaniu: uświetnienia
Chrystusa w państwie — a gdyby Kościół miał milczeć:
;eó
ludzkość sama, gdy przejrzy, zuchwalców tych potępi,
nj gdyż jej się krzywda dzieje, bo w Kościele państwo
z całym światem się braci, a zbratanie się całej
vo-
ludzkości w Chrystusie, oto ostateczny jej cel, do któ­
M rego ją nagli nawet wiele rzeczy światowych, jako
*
;ÏD
Î
nauki, obyczaje, wyprawy wojenne, kupiectwo, tele­
zai
grafy, koleje i t. p.
¡vt
e
Kto ustanowił Kościół? Chrystus; jeżeli nie podoba
w
a
się policzyć go ze Straussem i Feuerbachem (d la uwol­
iści
nienia od próżnych skrupułów!!) między mithy. A Chry­
iiec
stus: Prawda i Władza i Zakon najzupełniejszy. Dana
esz]
mi jest wszystka władza na niebie i na ziemi. Do
eży zarządu Kościoła pożyczać władzy, będąc ogniskiem
po
'w
'
6
%
»
jr B
Ü
Ą)
5)
Prawo nie zważa na Boga.
Każde prawo katolickie jest.
BSB
8
władzy, zaprawdę nie potrzebował. Ńie czytamy też
nigdzie, by uczniów swych do jakiego świeckiego
władzcy odkazywał. Odkazy wać nie mógł, bo ludzkość
zrzec się nie może wolności wewnętrznej, duchowej,
jeżeli nie zechce zostać bydlęciem; nawet niepodobna,
krom dobrowolnego zdania się Bogu. Chrystus apo­
stołów postanowił biskupami, aby rządzili Kościół Boży,
którego nabył krwią swoją. — Azaliż Kościół nie ma
pełności Ducha świętego? Cóż ma czynić cudze jakieś
wiecznie zmienne, a zatem warunkowo tylko dobre
ustawodawstwo w Kościele? Możnaż nie nazywać go
wtrętem^ To tak dalece jasne, że w samych począ­
tkach chrześcijaństwa, gdzie co do wielu stosunków
mogły być pojęcia nie wyrobione, gdzie samodzierstwo
było jeszcze w całej sile, jednakże Konstantyn Wielki
do Niceńskich Ojców przemawiał: Bóg was postano­
wił kapłauy i dał wam władzę o nas także sądzenia;
a przeto my od was prawnie sądzeni: wy zaś nie mo­
żecie od ludzi być sądzeni; dla tego Boga samego
między wami wyczekujecie sądu, i wasze niesnaski,
jakie są, niechaj będą zachowane na to Boże śledztwo.
A Theodozyusz w liście na sobór Efezki pisze: Wysła­
liśmy Kandydiana na wasz święty sobór z nakazem,
aby się nie wtrącał w dociekania o dogmata wiary,
bo nie godzi się niepoliczonemu w grono świątobliwych
biskupów mieszać się w sprawy i rady kościelne.
A jaki jest cel Kościoła? Uświątobliwienie dusz
i wszelkich stosunków ludzkich. Państwa zaś błogość
ziemska; dwie odmienne dziedziny; ajakiemże prawem
władze drugiej wdzierają się do pierwszej i tam po­
zwalają sobie burmistrzować?! Kościół królestwo ła­
ski; niebo zstąpione na ziemię; a któryż ziemski pra­
wodawca go uchwyci? — Zafady kłaść mu może,
wskutek uwięzienia ducha w ciele; ale sił i skutków
niebieskich stworzyć lub zniweczyć niemocen. Wdzie­
ranie się też w Kościół i zamachy na swobodę jego,
gorzkie rodziły owoce, jak już Jwo Karnoteński zau­
ważył pisząc: Gdy państwo i kapłaństwo z sobą żyją
w zgodzie, dobrze idą świeckie sprawy, kwitnie i owo-
Zgłoś jeśli naruszono regulamin