Heinrich Cunow - Pochodzenie religji i wiary w Boga (1927).pdf
(
9059 KB
)
Pobierz
P O C H O D Z E N IE RELIGJÍ
J W I A R Y
W
B O C A
V
S
TĘp
ł.
REIJGJA A NAUKA O RELIGJI.
Nauki, o reKgji, religjożoawsiwo, utożsamiane nie-
kiudy
2
historią rcligji, jest nauką bard
7
.o młodą- Nau
ka ta powstała i rozwinęła się niemal dopiero
w
ciągu
wieku XIX-go.
Chcąc dać krótki szkic dziejów religioznawstwa,
nie możemy pominąć milczeniem bardzo ważnego py
tania: — jaki wpływ na samą rclijjfę ma ba danie jej
naukowe? Czy religja, poddana ścisłemu badaniu nau
kowemu, pozostaje tein, czem była, to znaczy ozy mo
że zachować dla badacza cały swój dotychczasowy
autorytet? — czy też przeciwnie — naukowe badanie
rcligji jest właściwie zabijaniem jej?
Psycholog amerykański
William Jurnes
(1840 —*
1910} wswem dziele „Doświadczenia religijne“ J usiłu
)
je dowieść, że najściślejsze badanie naukowe nic ino-
> Jest jjrzekiad polski. — Warszawa, I^IS. Kusa Mia
>
nowskiego,
V
¿c szkodzić zjawisku religijnemu. Zgodnie z założenia
mi James‘a badacz tylko stwierdza prawidłowość zja
wisk, lub kolejność faz poszczególnego zjawiska reli
gijnego. zgoła nie interesując się zagadnieniem, czy
danym przeżyciom psychicznym odpowiada jaka bądź
treść objektywna,
W ten sposób rzeczywiście można badać zjawiska
religijne, ale jest to badanie wyłącznie psychologiczne
Zjawisko religijne jest tu traktowane tylko jako pe
wien wypadek szczególny zjawiska psychicznego wy
gól e. Rzecz oczywista, że takie postawienie sprawy
pomija zagadnienie najważniejsze, lo znaczy zagadnie
nie obiektywnej prawdy, leżącej poza psychicznemi
przeżyciami rcligijnemi. Boć jasną jest rzeczą, że zu
pełnie inną postawę będziemy musieli zająć wobec
przeżyć religijnych, gdy uznamy je tylko za pewien
szczególny rodzaj przeżyć psychicznych, np. za szcze
gólny rodzaj przeżyć nettropatycznych, i zupełnie in
ną wówczas, gdy przyjmiemy, że przeżycia te zasadni
czo różnią się od innych przeżyć «europ a tycznych i że
osiągane dzięki nim wyniki posiadają wartość obowią
zującą dla wszystkich ludzi, choćby nawr przeżyć
et
tych zgoła nie doznających.
Sam James czuł konieczność odpowiedzi na to p y
tanie i, pomimo ograniczenia się do dziedziny wyłącz
nie psychologicznej, w końcu swego dzieła stawia ta
kie twierdzenie:
Świadoma jaźń jest dalszym ciągiem bezmiary ob
szerniejszej nieświadomej, ujawniającej $ie w zbawczych
doświadczeniach religijnych, których treść podtuz mnie
nic jest z hidz
L ilio m ,
lecz prawda obiektywną — byleby
tylko rzeczywiście byta doświadczana1
'.
VI
Czem jest owa „bezmiary obszerniejs
2
a jaźń nie
świadoma”, o tern James milczy, wynika jednak z ca
łego jego rozumowania, że utożsamia on ją
7 .
chrześci
jańskim Bogiem. — Stanowiska tego żadną miarą nic
można uznać za zadawalające pod względem nauko-
wyim
A co stanic się z ową jaźnią podświadomą — na
leżałoby zapytać James'a — jeśli zostanie ona rozło
żona bez reszty na podniety, pochodzące od samego
organizmu (lo co
A brum oioshi
nazywa cenestezją [ub
to, co ujawniają analizy
Freuda)
i na podniety natury
społecznej? Całe zaś t. zw. sumienie daje się bez
reszty rozłożyć na podświadome podniety natury spo
łecznej.
Ujęcie wyłącznie psychologiczne nie tylko nie wy
starcza dla wytłomaczenia istoty zjawisk religijnych,
lecz przeciwnie — wprowadza na
2
tipełmc mylną dro
gę, gdyż zjawiska religijne są przedewszystkiem zja
wiskami spulecznemi. Quast-rcltgje indywidualne, wy
znawanie lyiko przez pednostki, zgoła nie są religjami,
Jęcz Osobistemi mniemaniami poszczególnych ludzi. Są
to jedynie symptomaly odbywającego się społecznego
procesu rozkładu jakiejś starej religjń
Niedawno wyszła A książka profesora uniwersyte
J
tu warszawskiego —
Tadeusza Zielińskie
¿ 0
p. t. flHele-
nizm a Judaizm” , będąca, według zapowiedzi samego
autora, częścią wielkiej pracy o luslorji rcligji wogófe
t chrześcijaństwa w szczególności. Na początku książ
ki p. Zieliński wygłasza między iimemi taki „pewnik” :
J
)
Warszawa, 1927. j. Marikowlcz.
VII
„jak t)lo może zrozumieć sztuki antycznej, człowiek
pozbawiony poczucia artystycznego, tak samo r.iu zro
zumie antycznej religji tciu komu brak uczucia religij
nego”.
Z perlit dcm takim spotkać się można dość często.
Rcłigję potraktowano tu jakby coś w rodzaju sztuki.
Ujęcie najzupełniej błędne. Socjolog francuski
Emil
Diukhłim
(1855 — 1917) w
swem
określeniu
religji
mówi;
„Zjawisku religijne polerują na wierzeniach o b o -
w i a z k o w y v )i, związanych
z
praktykami określonemu
od noszą ccmi się cło przedmiotów tych wierzeń”-1
)
Wierzenia religijne tern zasadniczo różnią się od
wszelkich innych mniemań, czy mniej lub bardziej
trwałych nastrojów, że są dla wszystkich członków da
nego społeczeństwa bezwzględnie obowiązujące. Posia
dają charakter kantowskie£(J imperatywu kategorycz
nego, Przeżycia zaś i postawy artystyczne zgoła tego
charakteru nic posiadają. Szuka się ich nie dlatego, że
są nakazem moralnym i koniecznością, lecz źe dają
przyjemność. Za brak poczucia artystycznego nikogo
nigdy nie karano. Natomiast za ujawniony lub propa
gowany brak uczuć religijnych karały wszystkie reli
gijne społeczeństwa.
Ale na tom nic ograniczają się różnice. Religia —
to nie tylko zbiór przeżyć wewnętrznych, jak zdaje się
psychologom, lub zbiór pomników literackich, jak zda
je się powierzchownym badaczom hislorji kultury'. Rc-
Jigja — to pewna kosmogonja i pewna socjologia, re-
l) .Próba określenia zjawisk relifcijnycli“ , przekf. Start.
Brzozowskiego. Warszawa, 1903.
vm
Plik z chomika:
Pokora_Zaufanie
Inne pliki z tego folderu:
Święta Faustyna i Miłosierdzie Boże - Andrzej Witko 1x.pdf
(13379 KB)
Święta Faustyna i Miłosierdzie Boże - Andrzej Witko.djvu
(15214 KB)
Święta Faustyna i Miłosierdzie Boże - Andrzej Witko.pdf
(12438 KB)
Koronka Wyzwolenia.rar
(23813 KB)
Różaniec z Ojcem Pio 2cd.rar
(54248 KB)
Inne foldery tego chomika:
Dzienniczek Św. Siostry Faustyny (MP3)
Różaniec to łańcuch bezpieczeństwa
Zgłoś jeśli
naruszono regulamin