Swan_Laura_-_Zapomniane_Matki_Pustynii.pdf

(6038 KB) Pobierz
MATKI PUSTYNI
PISMA, ŻYCIE I HISTORIA
ZAPOMNIANE
Laura Swan
W yd aw nictw o W A M
MATKI PUSTYNI
PISMA, ZYCIE I HISTORIA
ZAPOMNIANE
Z chomika andrzej171717
Laura Swan
Przekład
Paweł Kaźmierczak
Wydawnictwo WAM
Kraków' 2005
Tytuł oryginału
THE FORGOTTEN DESERT MOTHERS
Sayings, Lives, and Stories of Early Christian Women
Published by Paulist Press
997 Macarthur Boulevard
Mahwah, New Jersey 07430
Copyright © 2001 by Saint Placid Priory
© Wydawnictwo WAM, 2005
SPIS TREŚCI
Wstęp ............................................................................................................ 7
Rozdział 1
Świat Matek P u sty n i.................................................................................11
Rozdział 2
Duchowość pustyni ......................................................................
25
Redakcja
Jakub Kołacz SJ
Projekt okładki
Andrzej Sochacki
Rozdział 3
Sentencje Matek Pustyni..........................................................................36
Rozdział 4
Jasne gwiazdy na niebie pustyni: mniej znane Matki Pustyni
. . . .72
Rozdział 5
Diakonisy w starożytnym K o ściele.....................
104
ISBN 83-7318-481-3
Rozdział 6
Przewodniczki na drodze monastycznej............................................ 122
NIHIL OBSTAT. Prowincja Polski Południowej Towarzystwa Jezusowego,
ks. Krzysztof Dyrek SJ, prowincjał. Kraków 16 lutego 2005 r., l.dz. 57/05.
Epilog. Dar p u styni..........................................................................
143
Tablica chronologiczna zapomnianych Matek Pustyni ...................161
WYDAWNICTWO WAM
ul. Kopernika 26 • 31-501 KRAKÓW
tel. (012) 62 93 200 • fax (012) 429 50 03
e-mail: wam@wydawnictwowam.pl
DZIAŁ HANDLOWY
tel. (012) 62 93 254,62 93 255,62 93 256; (012) 423 75 00
fax (012) 430 3210
e-mail: handel@wydawnictwowam.pl
Zapraszamy do naszej KSIĘGARNI INTERNETOWEJ
http://WydawnictwoWam.pl
Drukarnia Wydawnictwa WAM
ul. Kopernika 26 • 31-501 Kraków
Aneks. Obrzęd święceń diakonatu w tradycji bizantyjskiej
odtworzony na podstawie tekstów siedmiu manuskryptów ------163
Słowniczek wybranych term inów ...................
168
Kalendarz wspomnień liturgicznych świętych n iew iast.................173
Przypisy .................................................................................................... 176
Wybrana bibliografia ............................................................................ 184
WSTĘP
Podczas studiów teologicznych w iele m oich koncepcji religij­
nych doczekało się głębokiej weryfikacji. Studia te stałe zm usza­
ły m nie do refleksji nad w łasnym dośw iadczeniem życiow ym
i sposobem patrzenia na Boga, co było punktem w yjścia do upra­
w iania teologii. Jako intelektualistka zakochana w książkach są­
dziłam , że dobra teologia jest ściśle racjonalna: jeśli myślę w spo­
sób jasny i dostosow uję m oje postępow anie do racjonalnego m y­
ślenia, to jestem na dobrej drodze.
W trakcie studiów byłam św iadkiem śm ierci, sam obójstw a
i zm ian zachodzących w relacjach międzyludzkich. Stopniowo też
dojrzew ała w e m nie świadom ość pow ołania do życia monastycz­
nego. To wszystko sprawiło, że zakwestionowałam m oje rozumie­
nie życia oraz tego, jakie ono być
powinno.
Zm iany następowały
jedna po drugiej, fale poryw ały m nie i unosiły mnie do przodu.
W czasie tej w ędrów ki klarował się mój system w artości i doko­
nyw ałam w yborów , które prow adziły m nie
w
głąb, do m ego
w nętrza, i przybliżały m nie do Boga.
Poznałam gruntow nie pustynię, jej bolesne ogołocenie oraz
głęboką ciszę. Z czasem , gdy nauczyłam się w słuchiw ać w to, co
dzieje się w m oim wnętrzu, wszystko, co wcześniej wydawało mi
się nieurodzajne, przem ieniało się w płodną prostotę. Ogłuszają­
ca cisza i pozorna nieobecność Boga spraw iały, że pow oli ujaw­
niały się bożki, do których byłam przyw iązana. Bóg pragnął po­
zbaw ić m nie w szystkich m oich fałszyw ych idoli, abym m ogła
spotkać prawdziwego JA JESTEM 1. Moja duchowa wędrówka pro-
w adziła m nie w stronę w ew nętrznej prostoty, w stronę żyznej
gleby, z której m ogło wyłonić się m oje najpraw dziwsze „ja".
N ie byłam w najm niejszym stopniu przygotow ana na w e­
w nętrzną rew olucję, która m iała nastąpić, gdy zaczęłam dopusz­
czać m ożliwość, że to, czego doświadczam , posiada wartość i zna­
czenie. Absolutne prawdy rozpadały się w proch, podważone zo­
stały w szystkie pewniki, poddałam w w ątpliwość wszystko, w co
do tej pory wierzyłam. Zaczęłam odkrywać swój wewnętrzny głos,
w słuchiw ać się we własne pragnienia i pasje. Zostałam w ezwana
do nasłuchiw ania mądrości, zawartej w uczuciach, emocjach i po­
ruszeniach wewnętrznych. Poznałam w olność, dzięki której m o­
głam odrzucić przygniatające m nie niepotrzebne ciężary, w szel­
kie
musisz
i
powinnaś,
cichego tyrana, który szeptał m i w środku,
że nie jestem w ystarczająco dobra. Zaczęłam przekonywać się, że
Boża prosta obfitość
jest
rzeczyw iście obfita.
W tym okresie przem iany i w ew nętrznego zam ętu zapozna­
łam się z głosam i osób, które nie w yw odziły się z kultur dom i­
nujących w m oim środowisku i dysponow ały odm iennym i do­
świadczeniami. Pobudziło mnie to do poszerzenia moich horyzon­
tów m yślow ych i dostrzeżenia, w jaki sposób jestem zarów no
spraw cą, jak i ofiarą ucisku. N auczyłam się zauważać tych, któ­
rych głosy i dośw iadczenie życiow e nie zostały uw zględnione
w m oim kursie teologii i historii Kościoła.
W początkow ym okresie form acji w m oim klasztorze po raz
pierw szy zetknęłam się też z ascetam i pustynnym i. Zafrapow ała
m nie surow a m etaforyka, jaką były nasycone opowieści o tych
m ieszkańcach m iast i pustyń, dążących do żarliwego, płomienne­
go kontaktu z Bogiem. Niestety, z rzadkim i wyjątkami, były to
opow ieści o m ężczyznach. O dczuw ałam narastającą frustrację
z pow odu braku inform aqi na tem at kobiet, które rów nież za­
m ieszkiw ały pustynię.
Zaczęłam w ięc w yszukiw ać i grom adzić ślady historii tych
kobiet. Przypom inało mi to nieraz pracę detektywów, takich jak
siostra Frevisse czy brat Cadfael, bohaterów m oich ulubionych
średniowiecznych kryminałów. Podążałam za wskazówkami, śle­
dziłam w ątki historycznych św iadectw , odczytyw ałam szczątki
tekstów, żeby odnaleźć w nich te kobiety. Ślady te często w ystę­
p ow ały w p o staci rzadkich m a teriałó w nau kow ych, nieraz
w przypisach lub w dopiskach um ieszczonych na m arginesie.
K obiety często pozostaw ały w cieniu : dało się odczuć ich
wpływ, ale one same były niewidoczne. Tymczasem wielu Ojców
Kościoła odegrało znaczącą rolę w historii dzięki
kobietom
. Wielu
z nich było w ychow yw anych i w spieranych przez silne kobiety;
niektórym Ojcom przypisuje się nawet zainicjowanie ruchów, któ­
re w rzeczyw istości pow stały dzięki kobietom .
Historia Kościoła pierwszych wieków zawiera krótkie wzmian­
ki o kob ietach zam ieszkujących p u sty n ię, żyjących sam otnie
w mieście lub mieszkających w pobliżu wspólnot monastycznych.
Palladiusz w dziele zatytułowanym
Opowiadania dla Laurosa
(
Hi­
storia Lausiaca)
szacował, że kobiet prowadzących pustelniczy tryb
życia było dwukrotnie więcej niż m ężczyzn, ale to właśnie histo­
rie tych ostatnich były zachow yw ane i przekazyw ane dalej.
W czesnochrześcijańska hagiografia byw a trudna w odbiorze
naw et dla najdzielniejszych czytelników . Pisarzom ówczesnym
bardziej zależało na oddaniu istoty i ducha osoby, niż na wiernym
przedstaw ieniu historycznych faktów. Opowieści m iały na celu
przekazanie zasad moralnych i zachęcenie słuchaczy do ich prze­
strzegania. Szczegółow e relacje służyły biografow i wyłącznie do
podkreślenia nauki moralnej, do uczczenia świętego i uczynienia
opowieści bardziej atrakcyjną.
A by dotrzeć do serc i wrażliw ości ludzi żyjących w XXI wie­
ku opowiem raz jeszcze wiele z tych historii, usuwając najbardziej
oczywiste w staw ki redakcyjne, poczynione przez biografów. Tam
gdzie
jest to pom ocne lub interesujące,
przytoczę fragm enty
ory­
ginalnych tekstów w tłum aczeniu, oddając głos starożytnym au­
torom.
Zgłoś jeśli naruszono regulamin